poniedziałek, 19 października 2009

Reflaksja na temat sypialni doskonałej

Znów na blogu tematy okołołóżkowe. Tym razem wywołane nie pogodą, ale możliwością spędzenia całego poniedziałku w domowych pieleszach. W gardle drapie, kolejna paczka chusteczek higienicznych otwarta, ale to nie zepsuje mi przyjemności napisania o marce Hästens. Hästens to szwedzka firma działająca od 1852 roku, która szczyci się tym, że swoje łóżka wciąż wykonuje ręcznie, a jej znakiem rozpoznawczym jest biało-niebieska krata.
Jednak marka wcale nie zamierza budować swojego wizerunku wyłącznie na ponad stuletniej kraciastej tradycji. Wręcz przeciwnie, ma ciekawe kampanie reklamowe, świetne zdjęcia na stronie internetowej i zaprasza do współpracy znanych artystów: Angelę Missoni - projektantkę mody; Jaime'go Hayón - hiszpańskiego młodego ale już bardzo znanego dizajnera; Satyendra Pakhale - pochodzącego z Indii i pracującego w Amsterdamie projektanta; oraz meksykańską grupę młodych projektantów - NEL. Mieli oni za zadanie stworzyć projekt sypialni marzeń.

Według NEL, najważniejszy w naszym "sypialnianym" życiu nie jest wcale sen lecz moment przebudzenia. Koniecznie z wyczerpującą prasówką prosto z pyska domowego ulubieńca.



Jamie Hayón, który ewidentnie ma w sobie ciągle wiele z dziecka (i dobrze), stworzył zabawne rysunkowe stwory, mające zapewnić nam niesamowite sny.

Wszystkie projekty można znaleźć tutaj: http://www.hastens.com/pl/-/Stopka/Interior-Design/

No i jeszcze wątek osobisty. Pierwszy raz z łózkami Hästens zetknęłam się w Brukseli, gdzie moją uwagę przykuł firmowy samochód zaparkowany przed salonem. Ech...pojechało by się znów do Brukseli w oszukiwaniu dobrej czekolady i odkryć wartych umieszczenia na blogu.


niedziela, 11 października 2009

Fińskie zauroczenie

Zauroczenie, a raczej uzależnienie od strony www.finnishdesignshop.com ze szczególnym uwzględnieniem działu Iittala. Kolejny dowód na to, że Skandynawowie mają do designu szczególny dar. Iittala to marka znana przede wszystkim z pięknych szklanych przedmiotów: mis, zastawy stołowej, wazonów, figurek. Najbardziej rozpoznawalne projekty, to dzieła Alvara Aalto i Klausa Haapaniemi. Jednak warto przyjrzeć się wszystkiemu, co też regularnie czynię. Sama nie wiem, czy to ciągle jeszcze szlachetna kontemplacja sztuki, czy już nałóg.




sobota, 26 września 2009

Mój urodzinowy prezent


Co prawda urodziny miałam dawno temu, ale nie było dobrej okazji, żeby uwiecznić cudo na zdjęciach. Po podpowiedzi ofiarodawcy: "To jest ładne i możesz tego używać na co dzień.* Ale martwię się trochę, że nie będziesz chciała, a będziesz się czuła zobowiązana... Poza tym możliwe, że nasza współlokatorka nie będzie zadowolona, jeśli będziemy tego używać" byłam kompletnie zdezorientowana. Potem jeszcze szlachetny darczyńca kompletnie mnie oszołomił informacją, że prezent dostarczony przez kuriera nie zmieścił się w windzie, co oczywiście było perfidna zmyłką. Budzik jest piękny, stary i go uwielbiam, bo wiem, że to prezent wybrany z myślą o mnie, moich upodobaniach i fanaberiach, a nie uniwersalna kurzozbierka dla każdego na każdą okazję. Ale przyznaję, że go nie nastawiamy, bo jest w stanie postawić na nogi całą kamienicę.
A niedawno całkiem podobnymi zachwycała się mrs. french na www.blissfulb.blogspot.com.
Dziękuję!

*moja odpowiedź na pytanie, co chcę dostać. :)

środa, 23 września 2009

Dream a little dream of me


Nie lubię kory, nie lubię jedwabnej satyny. Idealna pościel jest dla mnie z miękkiej, gładkiej i grubej bawełny. Taka, z której nie chce się rano wygrzebać. Tych ze zdjęć nie miałam okazji testować, ale wyglądają co najmniej zachęcająco. Widocznie po zakupie nowego łóżka naturalnym krokiem jest dla mnie rozglądanie się za nową pościelą. Czyżby przygotowania do snu zimowego oficjalnie rozpoczęte? Eeee, jeszcze nie. Liczę na złotą polską jesień. Tja...

Marimekko na www.finnishdesignshop.com

sobota, 19 września 2009

Generator tęczy



Przyczepiasz do okna za pomocą przyssawki i masz oswojoną tęczę w mieszkaniu. Projekt Davida Geara. Dziwaczny pomysł, ale w tym szaleństwie jest metoda. Metoda, żeby wywołać uśmiech przynajmniej na mojej twarzy.
Znalezione na www.crazyshop.pl