środa, 12 sierpnia 2009

Pierwszy łyk piwa i inne drobne przyjemności


Tytuł mojego posta to jednocześnie tytuł jednej z książek, do której chciałabym wracać jak najczęściej. A przypomniałam sobie o niej, bo z okazji niedawnych urodzin wzięłam sobie dwa dni wolnego, żeby po prostu nacieszyć się życiem. Kawą na świeżym powietrzu o jedenastej rano, pustymi o tej porze knajpkami, zakupami na Kleparzu z małą pogawędka na temat mieczyków ze sprzedawcą kwiatów. Może to nic specjalnego, ale dla osoby pracującej w od ósmej do wpół do piątej, fakt, że to ma miejsce w czwartek nadaje wszystkiemu posmak wolności na miarę przemierzania Route 66. Na zdjęciach opustoszały o tej porze, jeden z najładniejszych knajpianych ogródków w Krakowie.

sobota, 8 sierpnia 2009

Kiosk


Gratulacje dla stolicy! Macie super kioski! A Wam jak się podoba?

czwartek, 6 sierpnia 2009

Retromania


Skuter Osa. Wszystkie kapitalistyczne Vespy mogą się schować przy tym cudzie rodzimej myśli technicznej. Kształtna jak Kalina Jędrusik, szybka jak Hans Kloss, zwinna jak kot Filemon. A dzięki krótkiemu siedzeniu pozwalała na, niby to niewinne, zacieśnianie kontaktów damsko-męskich. Wciąż wzbudza totalne zauroczenie i żądzę posiadania.


środa, 29 lipca 2009

Oo!




W kontenerze Oodesign to, co tygrysy w dizajnie lubią ostatnio najbardziej. Minimalistyczna solniczka i pieprzniczka, wycinankowe stoliki i hasające króliki do śmiechu. Gdybym miała gdzie go postawić w mieszkaniu, to pewnie stolik pojechałby ze mną do Krakowa. A tak pojechały tylko dwa króliki. Przy okazji chciałam wyrazić wdzięczność paniom z Oodesign, za to, że z takim stoickim spokojem patrzyły na nasze dokazywanie z aparatem w ich kontenerze. Więcej ciekawych pomysłów na www.oodesign.eu :)

wtorek, 28 lipca 2009

Design Days Gdynia



Udało nam się załapać jedynie na Design w Kontenerach, który był tylko jednym z elementów Design Days w Gdyni. Strasznie żałuję, że nie widziałam wystawy poświęconej szwedzkiemu designowi, takie życie. Ale o co w ogóle chodzi? Pokrótce: na placu Grunwaldzkim w Gdyni stanęło dwadzieścia jeden kontenerów, w których swoje projekty pokazali bardziej i mniej znani twórcy. Można było pomacać, usiąść, pogadać i kupić. Design w Kontenerach to impreza cykliczna, więc radzę być czujnym co najmniej jak pies Cywil.