wtorek, 7 stycznia 2014

Polecam

Podsumowań minionego roku nie będzie, postanowień noworocznych chyba na razie też nie, bo mam wrażenie, że są takie jak u wszystkich :-). Zamiast  tego polecam Wam:

    Wystawę w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie Malarze Ilustracji. Wystawa jest niewielka, ale temat ciekawy, a wybór prac bardzo przyjemny w odbiorze. Po raz kolejny pożałowałam, że nie mam artystycznych zdolności.

Lis, Magdalena Łapińska

   Film nie całkiem nowy, ale dzięki całonocnym maratonom telewizyjnym podczas pobytów u rodziców (nadrabiam wtedy z nawiązką fakt, że w naszym mieszkaniu telewizora mieć nie chcemy) miałam go okazję obejrzeć niedawno i gorąco polecam. Sporo czasu minęło od kiedy tak się wzruszyłam na filmie. Nawet wychwalany Take This Waltz mnie tak nie wziął jak właśnie Kochanek Królowej. Jest wrażliwa i inteligentna dziewczyna w okowach konwenansu, a dokładniej obowiązku i okoliczności społeczno-historycznych, jest mężczyzna z osobowością, że ho! (Mads Mikkelsen ma moc...) i mamy gotowy niebezpieczny, namiętny związek, którego rozkwitanie obserwuje się z zapartym tchem. Jeśli lubicie filmy kostiumowe, czy dobry dramat to jest to pozycja obowiązkowa.
  Stronę internetową filmon.com, gdzie obejrzeć można na żywo program wielu brytyjskich kanałów telewizyjnych, a na nich chociażby trzecią serię przygód Sherlocka, lub (old-schoolowo-nałogowo) Herculesa Poirot.
   Bar Pies Czy Suka na Szpitalnej w Warszawie. Doskonałe autorskie koktajle alkoholowe i na życzenie również bezalkoholowe. Oprócz tego co w karcie, barmani tworzą tajemnicze mikstury zgodne z upodobaniami klienta: na słodko, na kwaśno, na pikantnie, dla fanów konfitur i miłośniczek Earl Grey'a... Ich wyobraźnia nie ma granic.
  
No i na razie tyle. Rozleniwiłam się (nie tylko) blogowo i muszę się troszkę rozkręcić, a czuję, że czas już na jakiś post wnętrzarski.
Na marginesie: czy też macie wrażenie, że w Waszych kołdrach są ukryte wielkie magnesy, które nie pozwalają Wam rano wstać z łóżka?

   

   
   



11 komentarzy:

  1. O taki bar jest też w Sopocie, zamawiasz drinka np. z wódką, ale bez rumu, lubisz truskawki, ale nie znosisz melona i pan barman sam wymyśla. Nie wiesz co pijesz, ale zawsze jest dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty nie masz zdolności artystycznych?? Przepraszam, a te kartki z lisami i choinkami we wcześniejszym poście to niby czyje? Ja bym z chęcią przygarnęła grafikę Twojego autorstwa jakbyś się kiedyś zdecydowała udostępnić coś szerzej;-)

    Ja nie tylko nie potrafię wstać rano z łózka ale też dobudzić się do południa...mam krótki moment przytomności na czas dojazdu do pracy a potem znów zapadam w letarg umysłowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julka, dla Ciebie może się zmotywuje, ale jak mój obraz nie będzie wisieć w salonie nad telewizorem jak Cię w końcu odwiedzę, to będzie słabo... ;-)

      Usuń
    2. Kochana, jakby co to ekspozycje na głównej ścianie masz jak w banku;-)

      Usuń
    3. Potwierdzam- kartka z lisem- mistrzostwo. Stoi na polce nad kominkiem.

      Usuń
  3. magnesy w łóżkach ??? tak, mam tak w każdy poniedziałek :DDD później już jakby mniej.
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcę do Pies Czy Suka!!!! Nie wiem czy ujął mnie bardziej opis czy nazwa, ale chęć zakiełkowała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam! Myślę, że byłabyś zachwycona miejscem :-).

      Usuń
  5. Jako niewarszawianka oraz dusza niepodróżująca, skorzystam tylko z dwóch poleceń filmowych. Dawno szukałam takiej strony jak filmon. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się zatem chociaż filmowo! :-)

      Usuń