środa, 11 listopada 2009

Historie kuchenne cz. II: świnki

Świnki, solniczka i pieprzniczka, z fantastycznego sklepu w Brukseli z wielkim wyborem akcesoriów kuchennych i zastawy w bardzo przyzwoitych cenach. Nie pamiętam niestety nazwy sklepu. Wiem tylko, że był na ulicy, gdzie pełno było małych sklepików, z gatunku tych, do których ma się wielką ochotę zajrzeć.


2 komentarze:

  1. Hi, hi. Mnie te świnki też zainspirowały i pewnie będzie o nich również u mnie.

    OdpowiedzUsuń